Wednesday, 27 January 2010

TOP TIP TOP CZYLI PASIAK ;)

Kupiony w pospiechu top w pasiaki. Jest dosyc dlugi ze mozna zalozyc go jako sukienke.
Jest zrobiony na drutach i trzyma cieplo jak na takie mrozy jakie mnie spotkaly w domu, tzn -22 stopnie C
Wiadomo nie jest to odpowiedni zestaw na takowa pogode -jako sukienka, ale jest idealna jako top z dzinsami czy leginsami.












top i szpilki: new look
korale i torba: primark
rajtki: h&m
kolczyki: vivienne westwood
apaszka: charity shop

Saturday, 23 January 2010

STAROCIE

Zdobycze na ostatnim pchlim targu. Wszystkie te drobiazgi pochodzily od innych sprzedawcow.
Uwielbiam chodzic i szukac przez wiele godzin. Mozna wyszukac wiele ciekawych rzeczy i czasami drogocennych lecz sprzedajacy o tym nie maja pojecia.
Polujac na cos nie mozesz pokazac swojego zainteresowania danym przedmiotem, poniewaz cena automatycznie rosnie w gore.
Moje nabytki to :
klipsy z kolralikow:1£
30 letnia broszka z mila opowiescia od starszego pana: 3£
kolczyki z podobnym motywem jak naszyjnik z H&M: 1£
pierscionek: 30p






A tu z calkiem innej beczki. Kalosze dla mojej mamuski, ktora taki wymyslila sobie prezeny ode mnie. Znajduja sie w tym poscie poniewaz nie chce pisac jednego odrebnego.No!
Miejmy nadzieje ze sie spodobaja. Moja mama jest raczej tradycyjna i nie lubi zmain czy nowosci wiec wydruk na kaloszach wlasnie taki. Mialam jeszcze do wyboru z tulipanami- to takie dla ogrodnika ;) , z zebra wydrukiem, w skore weza i lampardzie centki.


Monday, 18 January 2010

TO JUZ PO ZIMIE CZY TYLKO SNIEGU BRAK?

Sniegow juz nie ma i robi sie cieplej, przynajmniej w Anglii. Jesli to oznacza ze zima sie skonczyla to ja jestm szczesliwa ale tylko pod jednym wzgledem. Moja szafa zacznie zapelniac sie wiosennymi kolekcjmi :D

Zawsze staram ubierac sie w cos wygodnego i dobrego na kazda okazje. Dzis zalozylam cos zdecydowanie wygodnego. Wielgachny top i buty jak najbardziej komfortowe do chodzenia.


Ponizej zdjecie Primarku z Manchesteru, ma 3pietra. Meskich rzeczy jest tylko powola jednego z piter. To wydaje mi sie bardzo sprawiedliwe ;)








A to moje koty- Tilly w torbie i Tigger. Oczywiscie uwielbiaja jak wracam z zakupow, tzn rozrabiac i wskakiwac do torby.
















opaska na glowe, torebka: primark

rozowy top: vero moda

wisior zegarek: pchli targ

bransoletki: dorothy perkins

spodnie-leginsy: market shop

buty: ? sklep bez nazwy

Sunday, 17 January 2010

TOP ...

Zwykly top i do tego slicznie przyozdobiony haftem. Jest jedna z ulubionych tunik- mozna ja tak nazwac poniewaz jest przedluzana. Zakladam ja z dzinsami lub tez leginsami.









top: primark

delikatny sweterek: market shop


Saturday, 16 January 2010

TOREBKA JAK ROSYJSKA LALECZKA

Jedna z moich upragnionych torebeczek ktora chce posiadac!
Najcenniejsza dla mnie jest ta od Chanel.
Top Shop stworzyl limitowana edycje podobizny wlasnie tej torebki. Probowalam zdobyc ja(ta z T.S.) w Manchesterze i Londynie, niestety pierwszego dnia zostaly wyprzedane.

Chanel: 2,500£
Top Shop: 22£

LUSTERECZKO LUSTERECZKO

Ciag dalszy z wyprawy do Manchesteru. Cow nieziemski sklep pelen od vintage ciuszkow.
Wchodzac do sklepu postanowilam zrobic pare zdjec , lecz pracownicy troszke mnie wystraszyli wiec nie mam ich za wiele. Cow bardzo sie "rozwinal" od ostatniego razu kiedy tam bylam. Maja wiecej torebek!! oh tak, butow od sandalkow po kozaki, paski, paseczki, wisiorki.... moglabym wymieniac do polnocy.
Z wyprzedazy postanowilam przymierzyc piekna cekinowa sukienke. Ma sliczny fason i nieziemskie kolory. Jest bardzo ciezka i do tego pieknie lezy. A co mnie zdziwilo najbardziej ze mojemu chlopakowi sie ona bardzo podoba, pomimo ze on nie jest milosnikiem sklepow jak ten ;)










ZAKUPY W MILYM TOWARZYSTWIE :)

Dzis wybralysmy sie z Ewelka na zakupy do Mamchesteru. Pierwsza oczywiscie byla kawusia, zeby nabrac sil do przebycia dlugiej trasy zakupowej.Tak wogole wczoraj w radiu mowili ze na zakupach spala sie ok 300 calori wiec mozna zaliczyc to do dobrej gimnastyki ;)
Cala wyprawa zaczela sie wczesnym rankiem przed otwarciem sklepow.
Wstapilysmy pierwsze do Cow Vintage Shop, jak zwykle piekne ciuszki tam byly,nic nie kupilysmy lecz przymierzylysmy sobie po jednej z sukienek. Ja oczywiscie jak zwykle zaluje ze jej nie kupilam, bo byla sliczna. Postaram sie pozniej zalaczyc zdjecia - robione w przymierzalni ;)
Nastepnym przystankiem byl oczywiscie uwielbiany przez wszystkich Primark!!!!! Moim celem byly buty ktore chcialam zabrac ze mna na przyjad do Polski, lecz oczywiscie ich nie kupilam. W moim koszyku znalazlo sie pare innych rzeczy jak kwiecisty top, drobniusi wisiorek z sowa, opaska na glowe(zimowa), i torebka i chyba to wszystko. Nastepnym nieplanowanym zakupem byl rozowy top z Vero Moda i oczywiscie buty ale to juz calkiem inna historia ;)
Na moim dzisiejszym poscie zamieszczam zdjecia jakie zrobilysmy sobie dzis z Ewelka
Troche bylysmy skrepowane ale nie bylo zle, bo cala ta sesja byla z tylu pubu ;) Nastepnym razem pojdzie z gorki.




apaszka: kupiona w jednej z krakowskich bram

plaszczyk i torebka: primark

spodnie-leginsy: market shop

botki: new look

wisior z zegarkiem: kupiony na pchlim targu!

Tuesday, 12 January 2010

A JA NOSZE KALOSZE!!

Sniegu po pachy i czasami jest niezrecznie chodzic w szpilkach. Wygodne i ku mojemu zdziwieniu calkiem cieplym obuwiem sa kalosze. Kiedy je kupilam staly sie niezbedne do koszenia trawy. W tym sezonie -sniegowym jak na Anglie kalosze zdobyly jej rynek. Postanowilam przelamac polskie stereotypy na ich temat i zalozyc je.


kalosze: B&Q

skora: new yorker

sweter:bershka

szalik i getry: H&M

beret: top shop

torebka: primark

COW- VINTAGE SHOP CZY TEZ SECOND HAND !?


Jakis czas temu wybralysmy sie z Ewela (szafanaemigracji.blogspot.com) do Manchesteru na zakupy. Ewela zauwazyla jeden sklep ktory ma mnostwo vintage ciuszkow. Oczywiscie musialysmy sie tam przejsc. Sama wystawa na oknie zrobila na mnie wielkie wrazenie. Nie zawiodlam sie co w nim zobaczylam. Sklep jest pelen od drobiazgow jak kolczyki, naszyjniki, paski, buty po wielkie futra i ciezkie cekinowe marynarki. Jestem na siebie zla ze nie kupilam takowej ostatnim razem,ale nic nie jest stracone,mam nadzieje ze zagladniemy tam z Ewela w sobote ;).
Moja decyzja padla na ta rozowa koszuke. Uwielbiam jej kolor, fason i to ze jest stara! Dekaracja z przodu koszuli jest tak piekna ze nie chcialam jej przykrywac zadnym naszyjnikien czy tez broszka.
Zaraz po jej zakupie schowalam ja do szafy. Dopiero wczoraj po wielkim sprzataniu i malej "reperacji" mojej szafy znalazla sie (tzn szafa zaczela sie wyginac w jedna ze stron poniewaz moj chlopak ma za duzo ciuchow :P )










koszula: COW
spodnica: Hobbs
pawie oczko -klamra do wlosow, kolczyki i pasek-moj ulubiony:primark
torebka: Avon

Friday, 8 January 2010

PASIAKI I BERET

Dzien wolny od pracy. Jak to na taki dzien przystalo musze zrobic porzadki, kupic cos na obiadki , pranie i prasowanie. Oczywiscie zawsze musi sie znalezc czas na wypad do miasta. Z gory zakladam ze jade tylko popatrzec na "wystawy sklepowe" ,na nowosci w sklepach i moze znajde jakas przecene ktora nie moze umknac mi z przed nosa. Tak wiec dzis wybralam sie do Manchesteru na male polowanie. Udalo mi sie nie wydac fortuny (czekam do wyplaty na wieksze szalenstwo). Kupilam pare par rajstop , podkolanowki , torebke, beret i moja najwieksza zdobycz to ta wlasnie koszulka ze zdjecia. Widzialam ja juz 2 tyg temu, ale jej nie kupilam. Siedziala mi ona w glowie wiec mowie sobie, nie ma co! Jesli teraz nie kupie pozniej juz jej nie bedzie. Tak wiec jest juz w mojej szafie i do tego trafilam na wyprzedaz- z 9,90£ na 5,99£. To sie nazywa traf!



















plaszczyk: primark
beret: top shop
top: zara
spodnie-dzwny: miss selfridge
pasek i botki: new look
torebka: M&S (charity shop)
apaszka: ST JOHN (charity shop)

MALA PRZECHADZKA W ZIMOWY DZIONEK

Pewnie juz nie raz wspominajl jak bardzo lubie zime. Powiem jeszcze raz. Uwielbiam ja, a zwlaszcza w pogode jaka byla dzisiaj. Mrozno,plomienie slonca na twarzy, snieg skrzypiacy pod nogami, ja i przestrzen.
Dzisiejsza sesja -chyba jak kazda inna robiona przeze mnie nie jest spontaniczna. Jestem typem ludzi ktorzy kochaja swoj telefon komorkowy dla tego ze ma kamere ;) Zawsze musi byc pod reka i do tego najwazniejsze ze robi swietne zdjecia ( sony ericsson satio 12,1 mp).
Wybralismy sie dzis z moim chlopakiem do zamieszczenia nowej rury wydechowej w aucie (jak to faceci- auto najwazniejsze a do tego jak ono musi brzmiec....to ma byc jakos- ummmm-ccccc- jakos tak- no!) . Zostawilismy auto u mechanika i mielismy pare godzin wolnych. Czekajac na autobus tak sobie pomyslalam ze moze jakies zdjatko by sie przydalo na mojego bloga. Promyki slonka byly przepiekne wiec wykorzystalam je troche.













Manchester Arndale. Coffee shop Eat. Najlepsze kawy i kanapeczki.




Dan
czapa: primark
szalik: big star ( z ostatniego pobytu w Polsce)
plaszcz: top man
Ja
plaszcz: river island